Pracodawcy od lat z nadzieją spoglądali na rynki pracy wschodnich sąsiadów, z którymi tak wiele łączy nasz kraj. Zapotrzebowanie na wykonywanie pracy przez Ukraińców, Białorusinów, Mołdawian, Rosjan, Gruzinów dostrzegł także rząd i ku zadowoleniu polskich firm począł systematycznie liberalizować zasady zatrudniania pracowników ze Wschodu.

 

gospodarka.gazeta.pl

2011-11-11


< powrót